10/16/2017

Klasyczna czerwień z drobnym akcentem (hybrydowy step by step)

Klasyczna czerwień z drobnym akcentem (hybrydowy step by step)
Dziś przygotowałam dla Was post z prostą, modną stylizacją paznokci. Jak wiecie jestem kosmetologiem lecz nie zajmuję się na co dzień stylizacją paznokci. Możecie potraktować mnie w tej kategorii jak laika.
Na początek zestaw startowy. Baza proteinowa indigo- mój ulubieniec, lakier crazy in love tej samej firmy, top no wipe (bez przemywania) semilac oraz primer bezkwasowy semilac.
Na początek pozbyłam się starej hybrydy, nadałam kształt, opracowałam skórki przy pomocy frezarki i cążek. Delikatnie zmatowiłam płytkę i odtłuściłam cleanerem.
Kolejnym etapem było nałożenie primera. Ilość dosłownie minimalna. Odczekałam kilka minut, żeby odparował.
Następnie nałożyłam bazę. Aplikowałam cieniutką warstwę, starając się lekko budować krzywą  C. Moje paznokcie niestety rosną do góry, więc za każdym razem staram się zniwelować ten efekt.
Utwardzamy w lampie LED przez 30 sekund
Następnym krokiem było nałożenie koloru. Wybrałam Indigo Crazy in Love.
Do pełnego krycia potrzebowałam dwie warstwy. Każdą utwardzałam 30 sekund w lampie.
Pora na drobny akcent. Ostatnio szalenie modny jest manicure z kropeczkami. Postanowałam zainpirować się tym trendem. W domu zalegały maleńkie kolorowe ,,diamenciki''.
Wybrałam te w kolorze czerwonym. Nałożyłam przy pomocy sondy i zabezpieczyłam topem semilac no wipe.
Następnie utwardziłam w lampie. Tym razem na 60 sekund.
Tadam! Manicure gotowy.
Jak Wam się podoba taka stylizacja?? Porwał Was kropeczkowy trend?

Ps. Lampa z aliexpress. Jeśli chcecie więcej o niej i innych paznokciowych akcesoriach z alie dacie znać!

10/13/2017

Yasumi pianka do demakijażu

Yasumi pianka do demakijażu
Niedawno wspominałam Wam o moim dwuetapowym demakijażu. Pierwszy etap (klik! olejek resibo-recenzja) oczyszczanie olejkiem, a następnie przy pomocy klasycznego żelu/pianki. Od ponad 2 lat regularnie stosuję piankę yasumi - wielokrotnie sprawdzała się u moich klientek/pacjentek. Czas pracy na tym produkcie wspominam bardzo pozytywnie, markę darzę ogromną sympatią czego niestety nie mogę powiedzieć o poprzednim pracodawcy- cóż tak bywa.
OBIETNICE YASUMI
Pianka do demakijażu i mycia skóry przeznaczona jest do każdego rodzaju cery. Dokładnie usuwa zanieczyszczenia, nie uszkadzając przy tym bariery ochronnej skóry oraz struktury naskórka. Zawarta w piance gliceryna nawilża, wygładza i chroni, a kwas mlekowy zmiękcza warstwę rogową naskórka, ułatwiając usuwanie zanieczyszczeń. Oczar wirginijski działa przeciwzapalnie, wspomaga odnowę i wzmacnia mechanizmy obronne skóry. Reguluje wydzielanie sebum oraz zwęża pory. Dodatek zielonej herbaty jako silny antyoksydant, łagodzi stany zapalne, działa tonizująco i przeciwrodnikowo. Gliceryna - hydrofilowa substancja nawilżająca i wygładzająca. Pełni rolę promotora przenikania, ponieważ przenika przez warstwę rogową naskórka. Kwas mlekowy - substancja nawilżająca, ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka. Oczar wirginijski - ekstrakt jest bogaty w garbniki i saponiny. Wykazuje działanie przeciwzapalne, poprawia krążenie podskórne i ukrwienie skóry. Zielona herbata - silny antyoksydant, działa przeciwzapalnie, zmniejsza obrzęki i przyspiesza gojenie się ran.
MOJA OPINIA
Piankę otrzymujemy w białej, estetycznej butelce z dozownikiem w formie pompki pianotwórczej. Za pojemność 150ml musimy zapłacić 43zł. Na opakowaniu znajdziemy wszelkie niezbędne informacje takie jak skład, przydatność do użycia. 
Sama pianka jest gęsta, zbita o delikatnym zapachu. Do demakijażu twarzy wystarczy nam 1-2 pompki. Śmiało możecie nałożyć ją na oczy-nie szczypie, świetnie nadaje się do ,,prania'' przedłużanych rzęs. Dobrze rozpuszcza makijaż, świetnie radzi sobie z resztkami olejku resibo na mojej skórze. Po raz kolejny nie spodziewajcie się efektu ,,trzeszczącej'' skóry. Pianka jest delikatna, nie wysusza, nie podrażnia. Poleciłabym ją każdemu od nastolatki z cera mieszaną/tłusta poprzez dojrzale kobiety z cera naczynkową.

SKŁAD
AQUA (WATER) - czyli woda
GLYCERIN - gliceryna- nawilża, zwiększa przenikanie substancji wgłąb skóry
DECYL GLUCOSIDE - łagodna substancja myjąca
SODIUM COCOYL GLUTAMATE -łagodna substancja myjąca
LAURYL GLUCOSIDE - łagodna substancja myjąca, łagodzi podrażnienia
BENZYL ALCOHOL - alkohol aromatyczny, konserwant, rozpuszczalnik substancji hydrofilowych
COCOYL PROLINE - rozpuszczalnik dla olejków eterycznych
LACTIC ACID - kwas mlekowy, substancja nawilżająca
DEHYDROACETIC ACID - łagodny konserwant
HAMAMELIS VIRGINIANA (WITCH HAZEL) LEAF EXTRACT - hydrolat oczarowy, działanie antyoksydacyjne i przeciwbakteryjne, wpiera gojenie
CAMELLIA SINENSIS LEAF EXTRACT - wyciąg z zielonej herbaty, działanie antyoksydacyjne, p/bakteryjne, wspomaga gojenie, działanie przeciwzapalne
PARFUM (FRAGRANCE) - substancja zapachowa
CITRIC ACID - kwas cytrynowy, regulator pH
POTASSIUM SORBATE - konserwant
SODIUM BENZOATE - konserwant
Jak widzicie skład całkiem przyjemny, bez mocnych wysuszaczy, sporo wartościowych składników.

MOJA OCENA 6/6
Opakowanie 1/1
Działanie 3/3
Skład 1/1
Wydajność/Cena 1/1

A Wy znacie markę Yasumi? Jak Wam sprawdzają się ich kosmetyki?


10/09/2017

Estee Lauder Double Wear

Estee Lauder Double Wear
Double Wear - jeden z najsłynniejszych podkładów (tuż obok Revlon Colorstay, który znają wszyscy), doceniany przez wizażystki, często określany jako ,,najlepszy podkład ślubny''. Przy tym wszystkim kryjący, trwały, dobrze wychodzący na zdjęciach. Jednym słowem- ideał. Czy faktycznie? Zapraszam na dalszą część posta.
Opis producenta
Podkład do makijażu, który utrzymuje się na skórze do 24 godzin. Podkład zapewnia nieskazitelny wygląd przez cały dzień. Ten bezproblemowy, długotrwały podkład do twarzy zachowuje świeżość i wygląda naturalnie pomimo upału, wilgoci i wzmożonej aktywności. Podkład nie zmienia koloru, nie rozmazuje się i nie brudzi ubrań. Jest lekki i pozwala skórze czuć się komfortowo. Teraz nieskazitelny wygląd, który widzisz rano w lustrze, towarzyszy Ci przez cały dzień. Beztłuszczowy. Bezzapachowy. Krycie- średnie. Podkład nakładany warstwowo potęguje efekt. Zawiera Filtr SPF 10.
Na stronie doliczyłam się 24 odcieni.
Moja opinia
Podkład otrzymujemy w eleganckim matowym szklanym opakowaniu ze złotą zakrętką. Czar niestety pryska po odkręceniu opakowania - w środku, wielka dziura. Niestety zapomnijcie o pompce, zapomnijcie o jakimkolwiek dozowniku. Pod opakowaniem znajdziecie informację o kolorze oraz czas przydatności do użycia po otwarciu - 24 miesiące. Pojemność standardowa 30ml, za którą musimy zapłacić od 120zł do 180zł.
Sam podkład jest bardzo rzadki, lejący się o mocno chemicznym zapachu. Dobrze rozprowadza się po skórze zarówno gąbką, pędzlem i palcami. Zastyga szybko, więc należy opracowywać twarz partiami - jeśli już nam zastygnie, nie rozetrzemy, a co najwyżej zetrzemy podkład z danego miejsca. Po zastygnięciu pojawia się ściągnięcie skory. Samo krycie określiłabym jako średnie w kierunku do pełnego. Możemy uzyskać nim naturalny wygląd poprzez nałożenie gąbeczką. Trwałość? Nie do zdarcia! Po nałożeniu na odpowiedni krem, utrzymuje spokojnie wygląd przez 12h, nie ruszając się z miejsca. Dla porownania revlon CS znika u mnie po... 6h. Faktycznie wodoodporny (sprawdzone w deszczu). Nie oksyduje po nałożeniu. Mimo SPF pięknie wychodzi na zdjęciach, bez efektu białej maski. Oczywiście wymaga odciśnięcia bibułkami matującymi (w moim przypadku po ok 5h), jednak zabieg nie powoduje żadnych uszczerbków w jego wyglądzie.
Niestety nie jest to podkład bez wad. Skóra musi być po niego perfekcyjnie przygotowana. Inaczej podkreśli Wam każdą suchą skórkę, każą zmarszczkę. Dodatkowo wiele osób może się spodziewać po nim wysuszenia skóry, przy dłuższym użytkowaniu również działania komedogennego. Jest to mocny podkład, według mnie na większe wyjścia, nie do stosowania na co dzień.

Czy warto?
Warto jeżeli macie problem z utrzymywaniem się makijażu. Jeśli macie sporo do ukrycia na swojej skórze, na większe wyjścia, na sesje foto. Osobiście jest to mój numer 1, jeśli chcę żeby moja cera wyglądała nieskazitelnie przez wiele godzin.

MOJA OCENA 5/6
Opakowanie 1/2
Działanie 3/3
Cena/wydajność 1/1

A Wy znacie ten podkład?


10/05/2017

Zostań ambasadorką Le Petit Marseillais

Zostań ambasadorką Le Petit Marseillais
Właśnie ruszyła kampania LPM! Wystarczy zalogować się na stronie i wypełnić ankietę oraz otagować grafikę w dowolnym miejscu w sieci #truskawkowylpm, #twojachwilalpm, #ambasadorkaLPM.

10/04/2017

Rossmann promocje -55% oraz -49%. Moja lista zaplanowanych zakupów

Rossmann promocje -55% oraz -49%. Moja lista zaplanowanych zakupów

Promocja w drogeriach będzie obowiązywać 10-19.2017r. Rabat -55% przeznaczony jest dla klubowiczów i będzie dostępny jednorazowo przy zakupie minimum 3 różnych produktów. Każde kolejne zakupy - rabat -49%. Osoby nie posiadające karty najprawdopodobniej będzie obowiązywał rabat -49%. Tym razem nie będzie podziału na kategorie.
Planowane zakupy:
Wibo, Puder ryżowy - sprawdzony, bardzo go lubię. Dobrze trzyma mat.
Wibo, Diamond Illuminator- polecany przez Maxineczkę, więc muszę wypróbować
Lovely, Pump Up -sprawdzony ulubieniec. Wezmę 2 opakowania.
Lovely, K-Lips - pomadka i konturówka - tutaj jeszcze nie wiem jaki kolor. Polecicie jakiś?
Rimmel, Stay Matte - puder, który od dawna regularnie kupuję. Wpadną 2 opakowania.
Bourjois, Rouge Edition Velvet Matte- matowa pomadka, pewnie w kolorze nude. Szukam czegoś do pracy na jesień.
I to by było na tyle! Nie lubię chomikować kolorówki, więc takie ,,zapasy'' będą dla mnie wystarczające.
A Wy na co się skusicie?





10/03/2017

Resibo olejek do demakijażu

Resibo olejek do demakijażu
Z olejekiem resibo spotkałam się już na studiach. Poleciła go zachwycona koleżanka, znajoma założycielki marki. W tamtym czasie intensywnie poszukiwałam drogi do idealnego oczyszczenia skóry, skacząc od mocnych wysuszaczy do metody OCM (oczyszczanie olejkami). Od ponad 2 lat mój demakijaż wieczorny nie uległ zmianie. Skupiłam się na azjatyckiej metodzie oczyszczania skóry olejkiem i produktem na bazie wody. Dziś opowiem Wam o pierwszym etapie mojego demakijażu- oczyszczaniu olejkiem.
Co obiecuje nam producent?
Usuwa wszelkie zanieczyszczenia, rozpuszcza sebum. Bez dyskomfortu zmywa nawet wodoodporny makijaż. Pozostawia skórę miękką i dobrze odżywioną. Do każdego typu cery: odżywia i nawilża suchą, reguluje tłustą i mieszaną. Dołączona do olejku ściereczka z mikrofibry delikatnie peelinguje skórę.
Kluczowe składniki
Olej abisyński, Olejek manuka, Olej lniany, Olej z pestek winogron, Tocopherol – witamina E
Sposób użycia
Nanieś olejek na suchą lub wilgotną skórę twarzy i wmasuj, podobnie jak wtedy, gdy używasz żelu do mycia. Następnie zmyj przy pomocy specjalnej ściereczki z mikrowłókna dołączonej do produktu, zmoczonej w ciepłej wodzie. Przykładaj ściereczkę do twarzy i lekko dociskaj, postaraj się nie naciągać skóry. Ściereczka jest wielokrotnego użytku – możesz ją łatwo umyć ciepłą wodą z mydłem.
Moja opinia
Olejek kupujemy zapakowany w estetyczną tubę. W środku znajdziemy również ściereczkę przeznaczoną do demakijażu. Sam olejek znajdziemy w lekkim plastikowym opakowaniu z pompką. Pojemność 150ml, cena 59zł. Bezpośrednio na nim znajdziemy wszelkie niezbędne informacje: skład, sposób użycia.
Sam olejek jest żółty o delikatnym, przyjemnym lecz charakterystycznym zapachu. 
Do demakijażu twarzy potrzebuję 1-2 pompki produktu. Nakładam na zwilżoną twarz, delikatnie masując okrężnymi ruchami. Zmywam nim również oczy-doskonale radzi sobie z maskarą wodoodporną, przy czym nie szczypie i nie podrażnia. Muszę zaznaczyć, że nie pojawia się tutaj żadna piana- trzeba się do tego przyzwyczaić. Olejek doskonale rozpuszcza makijaż- w tym podkład Estee Lauder Double Wear. Po masażu zmywamy wodą przy pomocy ręczniczka dołączonego do zestawu (mój szybko się zużył, więc korzystam z gąbeczki konjac lub gąbeczki calypso do demakijażu). Dokładnie zmywamy oczy-inaczej efekt ,,mgły'' gwarantowany. Skóra po takim zabiegu jest miękka, oczyszczona, delikatnie natłuszczona. Zapomnijcie o ,,trzeszczącej'' skórze. Przy użyciu tego olejku nawet posiadaczki suchej cery nie powinny odczuć ściągnięcia. 
Skład - nie muszę tutaj dużo mówić, praktycznie same olejki. Skoro producent deklaruje 99,9% naturalności składu pozostaje nam zaufać, ze dwa ostanie składniki zapachowe to 0,1%.
Linum Usitatissimum Seed Oil- olej lniany
Vitis Vinifera Seed Oil- olej z pestek winogron
Crambe Abyssinica Seed Oil- olej abisyński
Persea Gratissima Oil - olej z awokado
Tocopherol- witamina E
Leptospermum Scoparium Branch/Leaf Oil - olejek manuka
Parfum-substancja zapachowa
Limonene- substancja zapachowa
Olejek Resibo od ponad 2 lat regularnie spisuje się u mnie doskonale. Wydajność jest bardzo dobra - po nowe opakowanie sięgam co ok 6-8 miesięcy.

MOJA OCENA 6/6
Opakowanie 1/1
Działanie 3/3
Skład 1/1
Cena/Wydajność 1/1

A Wy znacie olejek resibo? Jaki produkt jest Waszym ulubieńcem do demakijażu?




Copyright © 2016 KUFER KOSMETOLOGA , Blogger